Jeden z pierwszych wyjazdów, kiedy mogłem zrobić cała tone fotek porządnemu autku. Godzina 8 rano, w sobotę, wschód słońca, które pieknie odbijało się od budynków Canary Wharf by prawie idealnie doświetlić samochód z każdej strony. W sumie zdjęcia te mógłbym zaliczyć do „imprez”, ale mam ich kilka, a samochód jest na tyle wyjątkowy iż zasługuje na osobny dział.



